W Daugavpils też nikt nie stawiał na Kevina Fajfera

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Kibicom Aforti Startu Gniezno zrzedły miny. Drużyna poniosła bolesną porażkę z Cellfast Wilkami Krosno, a teraz osłabiona zmierzy się z ROW-em Rybnik i Arged Malesa Ostrów Wlkp. Do składu – w miejsce Petera Kildemanda – wskakuje Kevin Fajfer. Są tacy, którzy stracili wiarę w to, że może pojechać naprawdę solidnie. Warto zatem przypomnieć, że gdy w zeszłym roku jechał do Daugavpils, to też nikt na niego nie stawiał.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Doskonale pamiętam, jak niewiele osób liczyło na to, że Kevin Fajfer po nagłym wskoczeniu do składu Startu zdoła powalczyć o jakieś punkty w Daugavpils. Tymczasem pojechał na Łotwę i zaprezentował się bardzo solidnie – zdobył 6+2. Później też miał udane występy.

Przed sezonem 2021 nadzieje związane z Kevinem były spore. Sezon zaczął na rezerwie, ostatnio dostał dwie szanse, ale poszło mu słabo. W kuluarach można było usłyszeć, że za bardzo chciał. Jakieś ciśnienie pewnie było. Każdy przecież chce się pokazać, gdy staje przed taką szansą jak Fajfer.

Teraz w końcu staje się zawodnikiem, który wskakuje do pierwszego składu. Ma wspaniałą możliwość na to, by pokazać, iż w pełni zasługuje na to, by jeździć w barwach Aforti Startu Gniezno. Niektórzy, po meczu z Wilkami, już zdążyli w niego zwątpić. Niech tym razem pokaże, jak bardzo się pomylili.

Kevin bez wątpienia ma potencjał, a jego punkty bardzo by się przydały – zarówno w Rybniku, jak i w Ostrowie Wielkopolskim. To bez wątpienia trudne wyjazdy, ale Fajfer pokazał już, że nawet takie „misje” nie są dla niego problemem. Może właśnie musi być ciężko, by mu poszło dobrze? Liczymy, że pokaże się co najmniej tak dobrze, jak w zeszłym sezonie w Dauga.

Jest jeszcze Mirosław Jabłoński. Człowiek, który zaskoczył in plus na start sezonu, a później już było mocno bezbarwnie. Czy przebudzi się na trudnym terenie w Rybniku? Już kiedyś udowadniał, że potrafi się tam ścigać…

Jeżeli Jabłoński i K. Fajfer skrobnęliby trochę punktów, to jest szansa na to, by powalczyć o niezły wynik. Oczywiście zwycięstwo Startu w Rybniku to raczej tylko sfera marzeń, ale gdyby chociaż udało się dobić do 40 punktów, to byłoby pięknie!

Początek poniedziałkowego meczu Startu w Rybniku o godz. 18:00.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 24 maja 2021 o godz. 13:43:37


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: