Podczas poniedziałkowego meczu Aforti Start Gniezno – Cellfast Wilki Krosno dwa bardzo nieprzyjemne upadki zanotował Oskar Fajfer. Po tych kolizjach nie był zdolny do dalszej rywalizacji na sto procent. Jak czuje się lider ekipy z Gniezna?
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
– Jest mocno obolały. Będziemy mocno walczyć, by go postawić go na nogi na jutrzejsze spotkanie. Zobaczymy. Myślę, że decyzja, czy wystartuje, zostanie podjęta krótko przed spotkaniem – przekazał kilka chwil po godz. 22:00 Rafael Wojciechowski, menedżer Aforti Startu.
Opiekun czerwono-czarnych wierzy, że Oskarowi może pomóc fizjoterapeuta. – W tej chwili Oskar jest jeszcze na badaniach. Na pewno bolą go barki i głowa. To wszystko ma jakiś wpływ. Zawodnicy są jednak bardzo twardzi. Mamy też doświadczonego rehabilitanta Norberta Synorackiego, który nam pomaga w takich rzeczach i potrafi czynić cuda. Nieraz w 24 godziny przywraca zawodnika prawie do pełni sprawności. Zobaczymy – dodał.
Przed wtorkowym meczem z Orłem priorytetem chociażby doprowadzenie toru do porządku. – Na pewno pracujemy nad torem i będziemy chcieli go dobić, bo nie przewidywaliśmy, że tak się rozsypie – zwłaszcza przy krawężniku w paru miejscach. Nie zachowywał się tak, jak na poprzednim treningu. Po równiarce się zmienił i musimy dojść z nim do ładu na nowo – podkreślił opiekun czerwono-czarnych.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 17 maja 2021 o godz. 22:30:57
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:



