Mieszko Gniezno w ogóle nie strzela goli. Statystyki są wręcz koszmarne. Ostatnie trafienie w meczu ligowym ekipa ze Strumykowej zdobyła… 7 listopada i był to gol z rzutu karnego. Od siedmiu pojedynków w III lidze Mieszko nie wywalczył ani jednego trafienia. Bilans gnieźnian w tych meczach to… 0-26. Co na to trener „Mieszkowców” Przemysław Urbaniak?
TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<
W sparingach było jeszcze „jako tako”. Mieszko grał ze słabszymi rywalami, to i piłka wpadała do przeciwnej bramki. Gdy zaczęła się II runda 3. ligi, zaczęły się schody – kręte i strome.
– Wiadomo, że mecze sparingowe graliśmy z ekipami troszeczkę innego formatu. To na pewno też ma jakiś wpływ na to wszystko, ale nie ukrywam, że bardzo brakuje Filipa Fiborka, który miał występować w tej formacji ataku. Pracujemy na zajęciach, ćwiczymy… W meczach za dużo tych sytuacji nie mamy, ale jak już się zdarzą, to albo na drodze staje bramkarz, albo obrońcy. Mam świadomość, że jest tych akcji mało – podkreśla Urbaniak w rozmowie ze sportzpazurem.pl.
Zauważa, że Mieszko Gniezno jest obecnie w przebudowie. I tak naprawdę to ta przebudowa trwa w najlepsze.
– Wielokrotnie podkreślałem, że budujemy taką stabilność, ale niektórych rzeczy nie jesteśmy w stanie przyspieszyć. Chłopacy z każdym meczem zbierają doświadczenie. Ja jestem zadowolony z frekwencji na treningach i nie ukrywam, że dużo uwagi poświęcamy finalizacji akcji, ale w meczu – jak wszyscy mogą zaobserwować – nie wychodzi to dobrze. Mogę nawet powiedzieć, że jest bardzo mizernie. Posiadamy zespół, jaki posiadamy. Cały czas czeka nas dużo pracy. Też w końcu chciałbym podnieść ręce w geście triumfu i zobaczyć, jak zawodnik Mieszka zdobywa bramkę. Nie jest łatwo, mierzymy się z zespołami, które mają większy potencjał niż my – przyznaje szkoleniowiec Mieszka.
Kiedy Fiborek wróci do gry?
– Na pewno najlepiej wypowiedziałby się Filip, bo teraz przechodzi okres rehabilitacyjny. Chodzi – można powiedzieć – bez bólu. Nie chcemy jednak tego przyspieszać. Z niecierpliwością czekam na jego powrót. Mam nadzieję, że wróci jeszcze w tej rundzie, chociażby na kilka ostatnich meczów. Na pewno jednak nie będziemy robić nic, co mogłoby pogorszyć stan jego zdrowia. Wiadomo, że to jest najważniejsze. Na pewno też chciałby pomóc tej drużynie, ale los chciał tak, że nie możemy z niego skorzystać. Myślę, że byłby bodźcem i dałby siłę tej drużynie, bo jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników tej młodej ekipy – spostrzega nasz rozmówca.
Tymczasem powoli do pełni sił wraca Michał Mól.
– Już zaczął z nami trenować Michał Mól, więc będę mieć większe pole manewru, jeśli chodzi o linię pomocy, ale nie ukrywam, że to nie jest to, co chcielibyśmy mieć. Wszyscy chcieliby zobaczyć inny rezultat niż porażki. Ubolewamy nad tym i staramy się poprawiać różne elementy w naszej grze – kontynuuje Przemysław Urbaniak.
Zdaje sobie sprawę z tego, że drużynie potrzebny jest napastnik z prawdziwego zdarzenia.
– Na pewno brakuje nam snajpera. Zrobię wszystko, żeby w nowym sezonie do zespołu dołączył napastnik przez duże „N”. Na pewno taki, który będzie strzelał bramki – zapewnia trener gnieźnian.
Czy kogoś ma już na oku?
– Mógłbym wypisać sobie nawet 20 nazwisk, ale też twardo stąpam po ziemi. Wiem, jakie są realia naszego klubu. Musimy to wszystko rozważyć i przemyśleć. Na tę chwilę nie chcę niczego zdradzać. W moim notesie są nazwiska. Będziemy prowadzić rozmowy. Sam bym chętnie pograł, ale niestety metryka nie pozwala i musimy pomagać chłopakom z boku. Myślę, że wszyscy wiedzą, jaką drużyną dysponujemy. Dla tych zawodników każde minuty są nowym doświadczeniem. Wiemy, że jeszcze niedawno grali w zespołach juniorskich i B-klasie. Dla niektórych to duży przeskok. Przy innej sytuacji klubu raczej nie mieliby możliwości zagrania na poziomie III ligi. Dostajemy srogą lekcję, ale chcemy mimo wszystko wyciągać jakieś pozytywy. Wszystko, co złe, zostawiamy za sobą. Rozmawiamy, ananalizujemy – podsumowuje Przemysław Urbaniak.
Ostatnia aktualizacja artykułu: 14 kwietnia 2021 o godz. 16:43:23
Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!
Koniecznie polub nas na Facebooku:




