Kacper Ostrowski: Bardzo ważny jest dla mnie trener Krakowiak [WYWIAD]

Zainteresował Cię ten materiał? Udostępnij go na Facebooku!

Zachęcamy do lektury wywiadu z młodym piłkarzem ręcznym Szczypiorniaka Gniezno Kacprem Ostrowskim. Rozmawiała Estera Nawrot.

TO NIC NIE KOSZTUJE. Dołącz do naszego kanału nadawczego na Facebooku i bądź na bieżąco >>> TUTAJ <<<

Dlaczego wybrałeś piłkę ręczną?

Wydaje mi się, że gdzieś na to miał wpływ mój brat. Jako dzieciak jeździłem go oglądać. Spodobało mi się to, lecz nie było gdzie trenować. Już w podstawówce wyróżniałem się na WF-ie. Będąc w gimnazjum, napisałem do ówczesnego prezesa Chrzanowskiego i zapytałem, czy jest możliwość utworzenia naszego rocznika. Zebrałem chłopaków, którzy chcieliby spróbować z ręczną i tak poszło. Trener Stachowiak zgodził się nas trenować, za co bardzo mu dziękujemy.

Jak oceniasz swoje umiejętności?

To pytanie powinno być skierowane do trenera, aczkolwiek na pewno jestem trochę w tyle, bo nie występowałem nigdy w lidze juniorskiej, jeździliśmy tylko na turnieje i sparingi. Od razu zacząłem grać w seniorach i byłem pierwszy z mojego rocznika, który został zaproszony na treningi do seniorów. Staram się robić ciągły postęp i pracuję również poza treningami, aby nadrobić braki.

Może teraz coś o całym zespole, skomentuj ostatnie wyniki.

Uważam, że jako drużyna dobrze się dogadujemy, na boisku i poza nim. Mecze pokazują, że nasz zespół to mieszanka starszych już ogranych i doświadczonych zawodnikowi, jak i młodych, którzy mają zapał, chcą grać i nabierać doświadczenia. Myślę, że w grze obronnej prezentujemy się dobrze i gramy to, co założyliśmy, musimy za to poprawić grę w ataku. Zdarzają nam się też czasami niepotrzebne błędy, takie jak niedokładne podania itp.

Co do ostatniego meczu z Koninem, ciężko mi powiedzieć. Nie pojechałem na mecz ze względu na uraz kostki, którego doznałem we Włoszakowicach. Niestety, nie tylko mnie zabrakło i drużyna grała w osłabionym składzie. Mecz kończący 1. rundę, który graliśmy we Włoszakowicach, pokazał, że dobrze gramy w obronie i nią wygraliśmy to spotkanie. Ale jak wcześniej wspomniałem, cały czas musimy pracować nad skutecznością gry w ataku.

Masz osobę, która jest dla ciebie wzorem?

Jeżeli chodzi o zawodnika z topu światowego, to jest to Andy Schmid. Piłkarz kompletny. Chciałbym grać tak jak on, czasami coś, co u niego zobaczyłem, próbuję zagrać na treningu lub oddać podobny rzut. Bardzo ważny jest dla mnie trener Krakowiak. Odkąd nas trenuje, wziął mnie pod swoje „skrzydła”. Poświęca mi dużo czasu i daje wiele cennych rad i uwag oraz wie, nad czym musimy u mnie pracować. Czuję, że robię większe postępy niż wcześniej i jestem wdzięczny, że daje mi tyle minut na boisku.

Co robisz oprócz piłki ręcznej?

Oprócz gry, chodzę do 2 LO w Gnieźnie. Jestem na profilu mat-fiz. Wcześniej długi czas grałem w tenisa ziemnego i parę lat w piłkę nożną.

Czy wiążesz swoją przyszłość z piłką ręczną?

Tak, na pewno. Kocham sport od dzieciaka i źle się czuję, jak nic nie robię. Chciałbym dalej się rozwijać i piąć się w górę w piłce ręcznej. Poza tym muszę wygrać zakład z jednym ze starszych kolegów z drużyny o to, jak wysoko zajdę w tym sporcie (śmiech).

Czego twoim zdaniem oprócz gry w ataku brakuje drużynie?

Mamy zapał i ambicje grać wyżej. Będąc w 2. lidze, pokazaliśmy się bardzo dobrze, ale nie mieliśmy takiej możliwości finansowej, żeby kontynuować tam grę. W tym sezonie mieliśmy również problemy z halą, ale to mamy już za sobą.

Jakie plany na kolejne sezony?

My młodzi musimy się ogrywać i zdobywać doświadczenie, bo to już za niedługo my będziemy stanowić o sile tego zespołu. Ciężko trenować i przeć do przodu, a o resztę zadba trener i zarząd!

Ostatnia aktualizacja artykułu: 9 lutego 2021 o godz. 09:49:33


Powinniśmy zainteresować się jakimś tematem? Daj znać na redakcja@sportzpazurem.pl lub telefonicznie 696 188 438!

Koniecznie polub nas na Facebooku: